"Największą głupotą" nazwał przewodniczący rady politycznej Ruchu Naprzód Polsko, eurodeputowany Dariusz Grabowski, planowane oszczędności w MON. Jego zdaniem, ograniczanie wydatków w polskiej armii "zaburza jej podstawową funkcjonalność".
Rząd przyjął na początku lutego program oszczędności budżetowych, w którym 1 mld 947 mln zł przypada na budżet MON. W ramach oszczędności resort planuje m.in. zakończenie misji wojskowych w Czadzie, na Wzgórzach Golan i w Libanie oraz ograniczenie importu i renegocjację kontraktów na dostawę sprzętu zbrojeniowego. - Ostatnie decyzje uzasadniane kryzysem ekonomicznym mogą być gwoździem do trumny polskiego przemysłu obronnego. Armia to jest to miejsce, którego (...) trzeba bronić, ponieważ jest to jedyny obszar, w którym są jeszcze polska myśl techniczna, polskie ośrodki naukowe i polska kadra - powiedział w poniedziałek podczas konferencji prasowej Grabowski.
W jego ocenie, finansowanie polskiej armii nawet z deficytu budżetowego będzie skutkowało zmniejszeniem bezrobocia, osłabieniem skutków kryzysu ekonomicznego oraz ożywieniem gospodarczym. - Kto tego nie wie, popełnia nie tylko grzech poprzez zaniechanie, ale po prostu dowodzi swojego nieprzygotowania do rządzenia - uważa Dariusz Grabowski. Podkreślił, że tam gdzie należy, rząd powinien szukać oszczędności, a w kwestii finansowania armii trzeba zadbać, aby z tego obszaru "nie ubyło żadnej złotówki". Zdaniem europosła, zarówno rządy SLD, PiS, jak i PO dokonały praktycznie całkowitego zniszczenia przemysłu wojskowego i wojsk obrony terytorialnej kraju, przez co przyczyniły się do postępującej degradacji polskiego przemysłu obronnego i zaplecza naukowo-technicznego. Jak dodał, Naprzód Polsko jest zarówno za utworzeniem w Polsce armii zawodowej, jak i za odtworzeniem struktur obrony terytorialnej kraju opartych na krótkotrwałych kilkutygodniowych szkoleniach rezerwistów w miejscu zamieszkania. - Siły zbrojne powinny składać się z dwóch komponentów: z sił operacyjnych zawodowych oraz masowej obronny terytorialnej. Polska potrzebuje nowoczesnej armii dlatego, że największą słabością jest myśleć, że nic nam nie zagraża - zaznaczył Grabowski.
Źródło: PAP, Onet
Treść oświadczenia z konferencji:
Oświadczenie
„Naprzód Polsko"
Polska będąc członkiem Paktu Północnoatlantyckiego NATO z własnej winy i na własne życzenie staje się państwem bezbronnym.
Jeśli chodzi o wywiązywanie się z naszych zobowiązań i przestrzeganie reguł obowiązujących w NATO, należy powiedzieć, że stajemy się członkiem niewiarygodnym, czego przykładem brak odpowiedzi na uchwałę Komitetu Wojskowego obradującego w Londynie we wrześniu 2008 roku.
Jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów konstytucyjnych oraz wynikających stąd obowiązków co do przeszkolenia wojskowego, a także poziomu sprawności armii należy powiedzieć z całą stanowczością, że przepisy te są łamane świadomie, czego przykładem ograniczenie szkolenia rezerw pod pretekstem przejścia na tak zwaną armię zawodową.
Jednocześnie postępuje degradacja polskiego przemysłu obronnego i zaplecza naukowo-technicznego. Ostatnie decyzje uzasadniane kryzysem ekonomicznym mogą stać się gwoździem do trumny polskiego przemysłu obronnego. Przypominamy, że na całym świecie obowiązuje zasada, która mówi: „broń strzelecką i podstawowe wyposażenie armii produkujemy i zamawiamy we własnym kraju".
Siły zbrojne powinny składać się z dwóch komponentów: sił operacyjnych (przeważnie zawodowych) oraz masowej obrony terytorialnej, która w niektórych krajach nosi nazwę gwardii narodowej. Przez ostatnie kilka lat kolejne rządy SLD, PiS, a obecnie PO dokonały praktycznie całkowitego zniszczenia struktury wojsk obrony terytorialnej.
Naprzód Polsko jest za zawodową armią operacyjną oraz za odtworzeniem struktur obrony terytorialnej, opartej o krótkotrwałe, kilkunastotygodniowe przeszkolenie rezerwistów w miejscu ich zamieszkania oraz wyposażenie ich w sprzęt wyprodukowany w polskich fabrykach bronii.
Janusz Dobrosz - Prezes Naprzód Polsko Dariusz Grabowski - Przewodniczący Rady Politycznej Naprzód Polsko Andrzej Zapałowski - Skarbnik Naprzód Polsko